Liczby nie kłamią.
Grupa Volkswagen znów ma kłopoty. Sprzedaż spadła w drugim kwartale o 8,6%, co oznacza roczny spadek do 6,3%. Kolosalna porażka w Chinach pochłonęła wszelkie zwycięstwa na rynku zachodnim.
„Sytuacja w Chinach pozostaje trudna”
Tak to ujął Marcos Schubert, członek komitetu wykonawczego, i to delikatnie. Rzeczywistość jest znacznie ciemniejsza. Sprzedaż azjatyckiego giganta spadła między kwietniem a czerwcem o 36,6%. Roczny spadek wyniósł 25,9%.
Lokalne samochody elektryczne nie uratowały sytuacji. Mimo to cały rynek nadal skurczył się o około 20%.
Ale problemy nie ograniczają się do Chin.
Środkowy Wschód. Afryka. Większość regionu Azji i Pacyfiku. Odrzuć wszędzie.
Gdzie nadal wygrywają?
Ameryka Łacińska odnotowuje wzrost.
Wzrost wyniósł 9,4% w ostatnim kwartale i 8,3% w całym roku. To pomaga, ale tylko częściowo.
Europa też ok. Europa Środkowo-Wschodnia wykazała solidny wzrost, o 6,7% w drugim kwartale i 7,2% w połowie. Europa Zachodnia była spokojniejsza, odnotowując w tym kwartale zaledwie 1,8% wzrostu, ale ogólnie sytuacja jest pozytywna.
Amerykański patchworkowy dywan
Ameryka Północna w końcu budzi się po powolnym początku. Sprzedaż w drugim kwartale wzrosła o 7,7%. Nadal jednak wskaźnik roczny jest niższy o 3,1%. Volkswagen przypisuje to taryfom i trudnościom regulacyjnym.
W USA flagowa marka wykazała się doskonałymi wynikami.
Sprzedaż wzrosła o prawie 25% w ciągu trzech miesięcy. Sprzedano prawie 90 000 samochodów. Przodował Tiguan z niesamowitym wzrostem o 152,5%.
Głowy GTI i Golfa R również wykazały wzrost. Nawet sprzedaż ekscentrycznego identyfikatora. Buzz wzrósł ponad dwukrotnie z 564 jednostek do 1249 w tym samym okresie.
W pierwszym półroczu 2025 roku dostarczono 162 911 pojazdów. To o około 3 tysiące więcej niż w 2024 roku.
Jednak segment luksusowy traci pieniądze.
Porsche sprzedało o 3000 pojazdów mniej niż w poprzednim kwartale. Sprzedaż spadła wszędzie z wyjątkiem modelu 911, który wzrósł o 39%.
Audi również spada.
Spadek o 3,0% od kwietnia do czerwca. Podczas gdy niektóre modele, takie jak A6 i Q5, odnotowały wzrost, wartość marki jako całości spadła o 17% w ciągu roku.
Sprzątanie
I co teraz?
Volkswagen ogłosił poważną reorganizację.
Podziel swoje portfolio na pół. Połowa samochodów. W pozostałym asortymencie o 75 mniej opcji.
„Skoncentruj się na produktach i technologiach, które przynoszą… największą wartość dodaną”
Oznacza to zmniejszenie mocy produkcyjnych. Od 12 milionów do 9 milionów sztuk rocznie. Kilka lat temu budowano je z myślą o większych objętościach.
To jest okrutne.
Krążą plotki. Cztery zamknięte fabryki? Setki tysięcy zwolnień pracowników? Może.
Te drastyczne środki mogą nie wystarczyć.
Taryfy są wysokie. Przepisy się zmieniają. Rywalizacja z każdym miesiącem staje się coraz bardziej zacięta. Volkswagen i wszyscy inni po prostu próbują dowiedzieć się, co ludzie naprawdę chcą kupować.
Co będzie dalej, nie wiadomo.
























