Tucker 48: Najbardziej tragiczna innowacja samochodowa w Ameryce

0
11

Preston Tucker był kimś więcej niż tylko entuzjastą samochodów. Był mierzącą sześć stóp i ważącą 200 funtów siłą natury, która potrafiła pozyskać kapitał szybciej, niż większość ludzi byłaby w stanie wypowiedzieć słowo „bankructwo”. Pod koniec lat czterdziestych zajmował już wiele stanowisk, w tym sprzedaży dla Studebaker i Dodge, a w 1935 nawet finansował Henry’ego Forda na budowę samochodów wyścigowych Indy 500. W 1937 roku miał już gotowy szybki wojskowy pojazd rozpoznawczy. Kiedy więc w 1948 roku wprowadził na rynek „najzupełniej nowy samochód od pięćdziesięciu lat”, branża nie miała innego wyjścia, jak tylko zwrócić na to uwagę.

W rezultacie powstał Tucker 48, czterodrzwiowy sedan typu fastback w kształcie torpedy, który wyglądał, jakby właśnie wyszedł z powieści science fiction. Zmęczeni wojną Amerykanie tęsknili za przyszłością, a Tucker im ją dał. Stylizowany przez Alexa Tremulisa samochód miał rozstaw osi 128 cali (około 325 cm). Miał 219 cali (około 556 cm) długości i tylko 60 cali (około 152 cm) wysokości. Ten niski profil nie był tylko kwestią wyglądu. To była herezja inżynieryjna w Detroit.

Detroit uwielbiało sztywne mosty. Tucker zaproponował niezależne zawieszenie wszystkich kół. Detroit preferowało silniki montowane poprzecznie. Tucker zainstalował z tyłu sześciocylindrowy silnik typu bokser. Silnik ten powstał w oparciu o jednostkę śmigłowca wojskowego, ale został wyposażony w całkowicie szczelny układ chłodzenia wodą – innowacja dla branży. Wytwarzał moc 166 koni mechanicznych i imponujący moment obrotowy 372 funtów na stopę (około 504 Nm) przy pojemności skokowej wynoszącej 335 cali sześciennych (około 5,5 l). Cały aluminiowy układ napędowy ważył zaledwie 320 funtów. Rama była konstrukcją skrzynkową obwodową z ramami pomocniczymi na każdym końcu. Była ciężka, to prawda. Samochód ważył 4200 funtów (około 1905 kg). Ale nadal może przyspieszyć od 0 do 60 mil na godzinę (około 97 km/h) w około 10 sekund. Maksymalna prędkość? Co najmniej 120 mil na godzinę (około 193 km/h).

Pomogła aerodynamika. Współczynnik oporu aerodynamicznego oszacowano na 0,30. Według współczesnych standardów jest to nadal konkurencyjna liczba. Testy fabryczne wykazały przyzwoite 20 mpg (około 11,8 l/100 km) przy stałej prędkości 50–55 mil na godzinę (około 80–88 km/h). Układ silnika umieszczonego z tyłu w połączeniu z niezależnym zawieszeniem czterech kół i układem kierowniczym z centralnym obrotem sprawił, że ten masywny sedan radzi sobie zaskakująco dobrze. Pewnym krokiem szedł drogą.

Tucker chciał posunąć się dalej. Chciał zakrzywionych szyb przednich. Chciał hamulce tarczowe. Chciał sprężyny z gumy Torsilastic. Czas, pieniądze i technologia nie pozwoliły na to. Ale to, co zamieścił, było pełne nowych elementów. Centralny reflektor w kształcie „oko cyklopa” obracał się wraz z przednimi kołami, zapewniając lepszą widoczność na zakrętach. W dachu wycięto drzwi, aby ułatwić pasażerom wsiadanie i wysiadanie. Kabina znajdowała się na „schodkowej” podłodze, oferując miejsce dla sześciu pasażerów. Przednie i tylne siedzenia były wymienne, aby równomiernie rozłożyć zużycie tapicerki.

Bezpieczeństwo było kluczową korzyścią. Masywne zderzaki. Uchwyty i dźwignie zagłębione tak, aby nie zraniły pasażerów w razie wypadku. Szyba przednia zaprojektowana tak, aby bezpiecznie odlecieć po uderzeniu. I „kamera bezpieczeństwa”. W przypadku grożącej kolizji pasażerowie z przodu mogą wskoczyć do przodu do chronionego obszaru.

Preston Tucker nie tylko zbudował samochód. Stworzył oświadczenie, które przeraziło elity Detroit.

Cena projektu wyniosła około 4000 dolarów. To były pieniądze na poziomie Cadillaca. Jednak samochód prawdopodobnie sprzedałby się dobrze, gdyby faktycznie trafił do odbiorców. Ale tak się nie stało. Zakończono produkcję około 50 samochodów oraz słynnego prototypu „Tin Goose”. Wszystkie zebrano przed sierpniem 1948 roku. Ostatnich 37 zjechało z krótkiej linii montażowej w odnowionych zakładach wojskowych Dodge’a w południowej części Chicago.

Tucker argumentował, że samochód jest zbyt dobry, aby żyć. Istnieją dowody na to, że wielcy szefowie Detroit czuli się zagrożeni. Ale sam Preston zrujnował swoje przedsięwzięcie. Z podejrzliwym pośpiechem zaczął emitować akcje o wartości 15 milionów dolarów, aby sfinansować projekt. Doprowadziło to do oskarżeń o taktykę „szybkiej sprzedaży”. Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) wszczęła dochodzenie. Późniejszy negatywny rozgłos zabił transakcję.

W październiku 1949 r. Tucker i siedmiu jego współpracowników stanęło przed sądem pod zarzutem 31 spisków, oszustw związanych z papierami wartościowymi i pocztą. W styczniu 1950 roku zostali uniewinnieni. Ława przysięgłych nazwała proces farsą. Jak na ironię, Tucker Corporation nadal miała fundusze na dalszą budowę samochodów. Jednak zaufanie społeczne zostało utracone. Tymczasowi menedżerowie przez chwilę rozważali kontynuację produkcji, po czym wystawili całą nieruchomość na aukcji za 18 centów za dolara. Sen jest martwy.

Tremulis naszkicował później oszałamiające coupe typu fastback zwane Talisman jako proponowanego nowego Tuckera na lata pięćdziesiąte. Preston najwyraźniej zachował nadzieję na zbudowanie samochodu nawet po zamieszaniu w Chicago. Wstrząśnięty tym doświadczeniem przeniósł się do Brazylii. Zmarł 26 grudnia 1956 r. Planował dwumiejscowy samochód sportowy o nazwie Carioca. Miał zaledwie 53 lata.

Ta saga została nakręcona w filmie Tucker: Człowiek i jego sen, który ukazał się w 1988 roku. Reżyseria Francisa Forda Coppoli tworzy dobry dramat, ale on luźno podchodzi do faktów. Preston zrobił to samo. W ostatniej scenie „parady” występuje większość samochodów Tucker, jakie kiedykolwiek wyprodukowano, w tym dwa należące do Coppoli. Ale te samochody nigdy nie odbyły triumfalnej parady bezpośrednio po wyroku. I nigdy nie paradowali podczas nieprzewidywalnej wiosennej pogody w Chicago. Nie przejmuj się też samochodami Tuckerów, które uległy zniszczeniu we wcześniejszej scenie. To są repliki.

Prawdziwa historia jest spokojniejsza. To historia człowieka, który zobaczył, co jest możliwe, i został przygnieciony ciężarem tego, co praktyczne. Tucker 48 pozostaje duchem. Duch, który wciąż wygląda lepiej niż większość współczesnych samochodów na drogach.