Jensen Interceptor GTX nie jest na sprzedaż

0
19

Jensen Interceptor GTX trafi na światową scenę w drugim kwartale 2806 roku. Prezentacja odbędzie się we wrześniu. Już niedługo będzie można poczuć zapach benzyny. Ale jest niuans. Firma nazywa ten model „przedprodukcyjną, niskonakładową specjalizacją na tory”.

Krótko mówiąc, jest to prototyp.

Twórcy twierdzą, że samochód demonstruje przyszłe wersje drogowe. Może. Jest kilka szczegółów – jak powietrze na dużych wysokościach – ale samochód nadal nazywany jest „ulepszonym prototypem”. Stanowi podstawę dla innych przechwytywaczy. Droga, autostrada i przyszłość.

Niektóre publikacje uważają, że można go kupić.

To błędne przekonanie.

Odpowiedź Davida Durdena z Jensen International brzmiała niejasno, choć była prawdziwa. Stwierdził, że nie jest to statyczny samochód pokazowy. Prawidłowy. Nazwał to „modyfikację toru wyścigowego”. Również prawda. Powiązał wydanie z 60. rocznicą powstania oryginalnego Interceptora. Klasyczny ruch w kampanii PR. Ale nie wspomniał ani słowa o sprzedaży.

Postanowiliśmy wyjaśnić bezpośrednio.

Odpowiedź? „GTX to samochód rozwojowy na tor”. Testuje możliwości przyszłych samochodów produkcyjnych. Zarówno na drogi, jak i na wyścigi. To jest narzędzie. Wielokąt. Nie produkt.

Więc nie wystawiaj czeku.

Jest to samochód rozwojowy… torujący drogę modelom produkcyjnym

Nie ma tu magii Restomod. Nie ma mowy o kontynuacji serii. Samochód jest całkowicie nowy. Stworzony od podstaw. Korpus aluminiowy. Rama aluminiowa. Montowane ręcznie. Umieścili w nim silnik V8 z podwójnym turbodoładowaniem, bo najwyraźniej nic tak nie zachęca do „analogowej jazdy”, jak mocny amerykański silnik w ręcznie wykonanym brytyjskim nadwoziu.

Brzmi sprzecznie? Może. Ale dla twórców jest to „idealne” przeżycie z jazdy.

Bo będziesz musiał poczekać. Na razie GTX pozostanie na asfalcie toru wyścigowego.