Toyota GR GT: Pierwsze testy mocniejszych wersji z V8 na torze Nurburgring

0
9

Dział Gazoo Racing Toyoty nie będzie czekał, aż podniesie się kurtyna.

Zanim flagowy GR GT trafi do salonów, prototypy dwóch odważniejszych wersji już rozdzierają tor Nürburgring. Jest to znany schemat działania. Mercedes zrobił to z GT 63 i jego wieloma wariantami. Toyota podąża tym samym scenariuszem. Przesłanie jest jasne: samochód bazowy to dopiero początek.

Najnowsze zdjęcia szpiegowskie pokazują te samochody w ich naturalnym środowisku – Zielonym Piekle. Tor jest trudny. Ona nie wybacza błędów. To tutaj Toyota wysyła swoje prototypy testowe, aby je przetestować, zanim zobaczymy je na żywo.

Prototyp GR GT „trochę szybszy”

Jeden z prototypów ukryty jest za grubym kamuflażem. Na pierwszy rzut oka przypomina samochód produkcyjny zaprezentowany w grudniu ubiegłego roku. Ta sama sylwetka. Ta sama agresywna postawa.

Ale warto przyjrzeć się bliżej.

Drobne detale ujawniają bardziej skupiony charakter. Aerodynamiczne kanistry widać na zewnętrznych krawędziach przedniego zderzaka. Są niewidoczne, ale tworzą dodatkowy docisk. Nie jest to rozwiązanie rewolucyjne, ale działa.

Tył opowiada inną historię. Standardowy GR GT ma spojler pomalowany w kolorze nadwozia. Tutaj zamiast tego widoczne jest włókno węglowe. Czy jest większy? Nie. Jest mniej więcej tego samego rozmiaru.

Po co zmieniać materiał? Oszczędność wagi? Efekt dekoracyjny? Najprawdopodobniej oba.

Jeśli rzeczywiście jest to wersja wyczynowa lub pakiet opcjonalny, nie należy spodziewać się większych zmian zewnętrznych. Cała praca ukryta jest pod maską. Mówimy o:
– Nowa geometria zawieszenia
– Sztywniejsze elementy układu hamulcowego
– Najprawdopodobniej ponownie skonfigurowana mapa silnika za pomocą oprogramowania

To właśnie te modyfikacje sprawiają, że samochód jest ostrzejszy w ruchu, nie zmieniając go radykalnie wizualnie.

Potwór stworzony specjalnie na potrzeby toru

A teraz drugie auto.

Prawdziwa gwiazda. Ten prototyp wygląda jak odpowiedź Toyoty na Porsche 911 GT3 RS. Cóż, jeśli nie weźmiesz pod uwagę wymiarów. GR GT jest większy. Cięższy. Dlatego dokładniejszym porównaniem byłby Mercedes-AMG GT Black Series. Choć może nie aż tak szalony w swojej skrajności.

Aerodynamika to tutaj poważna sprawa.
1. Wystający przedni splitter.
2. Cztery agresywne kanistry po bokach zderzaka.
3. Nowe błotniki przednie z regulowanymi żaluzjami do kontroli chłodzenia hamulców.

Z tyłu dominuje ogromne skrzydło o łabędziej szyi. Jest ogromny. Wygląda na to, że należy do prototypu LMP1, a nie do ulicznego supersamochodu.

Co zaskakujące, tylny zderzak i dyfuzor pozostały niezmienione. Czy to możliwe, że Toyota odłożyła poważne prace nad aerodynamiką przodu? A może są pewni podstawowego przepływu powietrza?

Moc, waga i serce V8

Pod maską kryje się duma Toyoty – 4,0-litrowy silnik V8 z podwójnym turbodoładowaniem. W standardowym GR GT generuje ponad 641 KM. Moment obrotowy osiąga 627 funtów na stopę (850 Nm w systemie metrycznym).

W przypadku wersji skoncentrowanej na torze spodziewaj się więcej.

Inżynierowie rzadko instalują duże aerodynamiczne skrzydła bez zwiększania mocy, aby wykorzystać siłę docisku. Prawdopodobnie patrzymy na liczby bliższe 700 KM. To znaczący skok. Szybko zamienia słowo „szybki” na „niebezpieczny”.

Prowadzenie jest wspomagane przez wzmocnione elementy podwozia. Sztywniejsze sprężyny. Amortyzatory dostrojone pod kątem maksymalnej przyczepności. Ale jest jeszcze inny czynnik zmienny. Waga.

Oczekuje się, że standardowy GR GT będzie ważyć około 3858 funtów (1750 kg). To dużo jak na coupe z silnikiem V8 umieszczonym centralnie. Wersja torowa zapewne straci trochę na wadze. Elementy węglowe? REMOVED. Izolacja akustyczna? REMOVED. Każdy zaoszczędzony kilogram poprawia stosunek mocy do masy. A na torze tak ciasnym jak Nürburgring ma to kluczowe znaczenie.

Co stanie się dalej?

Toyota działa szybko. Testy na torze Nurburgring wskazują, że te zmiany to nie tylko marzenia. Są już w fazie rozwoju.

Czy Toyota pójdzie w ślady Mercedesa, wprowadzając modele GT 3, GT RS i Black Series? Obecne testy wskazują na podejście etapowe. Ulepszona wersja na ulice. Ekstremalna broń na tor.

Nie ma już pytania, czy Toyota będzie oferować takie opcje. Dowody widać na torze. Pytanie brzmi: kiedy będą dostępne w sprzedaży?

I czy w ogóle będzie nas na nie stać, kiedy się pojawią?

„Toyota pójdzie podobną drogą co Mercedes-AMG w przypadku GT 63 i jego różnych wersji”.

Jedno jest pewne. Standardowy GR GT może wkrótce wydawać się modelem podstawowym. Nie ceną, ale możliwościami.