Nowa generacja Hondy Ridgeline: australijska premiera staje się rzeczywistością

0
7

Honda jest wreszcie gotowa do podjęcia działań na rynku pickupów. A przynajmniej firma wysyła sygnały, które dają nam nadzieję, choć w tej niejasnej poezji korporacyjnej, która charakteryzuje komunikaty prasowe. Japoński producent samochodów potwierdził, że prace nad trzecią generacją Hondy Ridgeline są już w przygotowaniu, a premiera w USA planowana jest w ciągu najbliższych dwóch lat. Produkcja rozpocznie się w 2028 roku w zakładzie w Alabamie.

Głównym pytaniem nie jest to, kiedy nowy produkt pojawi się w Ameryce. Wszyscy tego oczekują. Prawdziwym problemem jest to, czy uda jej się dotrzeć do naszych brzegów.

„Następny Ridgeline… będzie kontynuacją tej tradycji dzięki jeszcze bardziej wyrazistemu projektowi i zwiększonym możliwościom”.

Cytat ten został wyrażony przez Hondę. To jest krótkie. Jest bezpieczna. Warto jednak przyjrzeć się bliżej kontekstowi.

Dlaczego nowy Ridgeline w końcu może pojawić się na rynku australijskim

Przez lata lokalni przywódcy nie zwracali na siebie uwagi. Nick Parkingoton, dyrektor generalny ds. motoryzacji Hondy w Australii, trzymał drzwi uchylone, ale nigdy ich nie otwierał szeroko. Poprzednia generacja? Zbyt daleko w swoim cyklu życia. Import nie opłaca się.

Następnie w kwietniu 2025 r. Jay Joseph objął stanowisko dyrektora generalnego (CEO).

Spędził 27 lat w Ameryce Północnej. Zna produkt. Zna sieć dealerską. Nie wykluczył możliwości wprowadzenia na nasz rynek nowego modelu. Co więcej, wyraźnie wspomniał o dyskusjach na temat modeli, które nie były wcześniej sprzedawane w Australii.

Doświadczenie Józefa w Ameryce Północnej zmienia dynamikę. Sugeruje to, że kanały dostaw, które wcześniej były zatkane, mogą w końcu zostać uwolnione. Nowy Ridgeline jest opracowywany przez kalifornijskie studio projektowe Hondy. Jest stworzony z myślą o rynku ceniącym wytrzymałość, funkcjonalność i praktyczność. Jest to całkowicie zgodne z tym, czego naprawdę chcą australijscy nabywcy.

Czy w końcu się zgodziłeś? Nie. Parkington pozostaje ostrożny, nazywając ten model „produktem poszukiwanym”, jednocześnie aktywnie badając globalną ofertę. Ale jest sygnał.

Jak Ridgeline wypada w porównaniu z lokalnymi pickupami?

Porozmawiamy o cechach, ponieważ emocje nie poruszają metalu.

Obecna Honda Ridgeline to pickup z dwoma rzędami siedzeń i miejscami dla pięciu osób. Jego długość wynosi 5339 mm, szerokość jest nieco mniejsza niż 2000 mm. Rozstaw osi – 3181 mm.

Ona jest kimś więcej, niż się wydaje. Konkuruje bezpośrednio z Fordem Rangerem i Toyotą HiLux, bestsellerami w Australii.

Ale filozofia inżynierii jest radykalnie inna.

  • Ridgeline: konstrukcja unibody (monocoque), przypominająca samochód osobowy.
  • Ranger/HiLux: tradycyjna rama (typ drabinkowy).

I to jest ważne. Ridgeline prowadzi się jak samochód. Lepiej pokonuje zakręty. Nie przypomina ciężarówki przewożącej ładunek, ale przypomina crossovera z otwartym nadwoziem. Czas pokaże, czy nowa generacja będzie kontynuować debatę na temat ram i unibody. Honda pracuje nad nowym hybrydowym silnikiem V6 dla większych modeli w USA. To może być rewolucja w segmencie.

Czy nowy Ridgeline będzie hybrydą?

Prawdopodobnie tak.

Honda aktywnie zmierza w stronę elektryfikacji. Obecny model napędzany jest wolnossącym silnikiem benzynowym V6 o pojemności 3,5 litra. Rozwija moc 209 kW i moment obrotowy 355 Nm. W połączeniu z dziewięciobiegową automatyczną skrzynią biegów i napędem na wszystkie koła jest całkiem kompetentny.

Ale rynek się zmienia.

Ceny w USA zaczynają się od 40 795 dolarów (około 58 500 dolarów australijskich). To jest drogie. To o około 3000 dolarów więcej niż podstawowy Ford F-150.

Jeśli Honda chce konkurować w Australii z BYD Shark 6 (hybryda typu plug-in) i nadchodzącym MG U9 EV, prosty benzynowy silnik V6 może nie wystarczyć.

Krajobraz staje się ciasny.
* Chery Stockman: hybrydowy pickup z silnikiem Diesla.
* Toyota HiLux BEV: W pełni elektryczny.
* BYD Shark: już na rynku.

Rob Thorpe, dyrektor Honda Australia, powiedział, że plan zakłada ekspansję na segmenty, w których firma nie była jeszcze obecna. Hybrydowy pickup idealnie pasuje do tego opisu. Wypełnia lukę pomiędzy wygodnymi miejskimi SUV-ami a wytrzymałymi ciężarówkami roboczymi.

Czy Honda nie była za późno?

Może.

Australijski rynek pickupów jest przesycony. Lojalność wobec marki jest wysoka. Aby nowemu graczowi zaistnieć na rynku, nie wystarczy piękny obraz z kalifornijskiego studia projektowego. Potrzebuje odpowiedniej ceny, dostępności samochodów, które nie pozwolą na czekanie przez pięć lat, i produktu, który zrobi to, czego potrzebują Australijczycy.

Obecny Ridgeline stara się być zarówno crossoverem, pickupem, jak i pojazdem rodzinnym. Niektórzy ludzie uwielbiają tę dwoistość. Inni go nienawidzą, ponieważ brakuje mu surowej mocy konstrukcji ramy.

Jeśli nowa generacja stanie się bardziej wytrzymała – więcej ciężarówek, mniej samochodów – może podbić serca tradycjonalistów. Jeśli będzie to pojazd w pełni hybrydowo-elektryczny, może przyciągnąć świadomych ekologicznie mieszkańców przedmieść.

Honda ma zakłady produkcyjne w Alabamie. Mają zespół projektowy w Kalifornii. Mają dyrektora generalnego, który głęboko rozumie amerykańską linię produktów.

Wszystko, co muszą zrobić, to powiedzieć tak.

Na razie czekamy. Drzwi są otwarte. Zawiasy są nasmarowane.

Czy komuś udało się przez to przebrnąć, czas pokaże.