Dlaczego pojazdy elektryczne nie mają kratek: prawdziwy powód

0
4

Spójrz na przód samochodu elektrycznego. Wygląda dziwnie.

Gładki. Zamknięte. Czegoś brakuje, chociaż przyzwyczaiłeś się to widzieć od dziesięcioleci.

Brak siatki. Nie ma listew chromowanych, które zasysają powietrze. Tylko pusty panel w miejscu gdzie powinien znajdować się grzejnik. Wygląda to na ruch projektowy, a może nawet futurystyczny żart. Ale to nieprawda.

To jest fizyka.

Silnik spalinowy spala paliwo. Generuje ciepło. Dużo ciepła. Ciepło to niszczy silnik, jeśli się przegrzeje. Dlatego potrzebujemy kratek, które doprowadzą powietrze do chłodnicy i schłodzą płyn, co zapobiegnie stopieniu samochodu.

Silniki elektryczne? Nic nie palą. Obracają się. Wytwarzają znacznie mniej ciepła odpadowego.

W ten sposób duży otwór w przedniej części tradycyjnego samochodu staje się niepotrzebnym szumem wizualnym.

Ale usunięcie tej dziury to nie tylko kwestia estetyki. To kwestia rezerwy mocy.

Przewaga aerodynamiczna

Powietrze jest gęste. On się opiera.

Kiedy powietrze dostaje się do otwartej kratki, nie tylko przez nią przepływa. To wiruje. Uderza w chłodnicę, części silnika i mocowania zawieszenia. Powstaje opór.

Opór jest wrogiem efektywności.

Na autostradzie samochód elektryczny zużywa energię na rozpychanie powietrza. Usunięcie kratki umożliwia przepływ powietrza po gładkim nosie. Utrzyma kontakt z ciałem i wystartuje z mniejszymi turbulencjami.

To robi ogromną różnicę w przypadku pojazdów elektrycznych. Strach przed utratą mocy jest realny. Liczy się każdy wat-chara.

„Gładki nos modelu EV umożliwia czysty i płynny przepływ większości strumienia powietrza wokół ciała”.

Różnica może wydawać się nieistotna. Może podwyżka o 2%? Ale w inżynierii pojazdów elektrycznych mówimy o milimetrach. Każde małe ulepszenie się sumuje. W zagłębionych klamkach drzwi. W płaskich panelach dolnych. Koła zoptymalizowane aerodynamicznie.

Zamknięcie kratki to najprostsze i najskuteczniejsze rozwiązanie.

Nadal muszą „oddychać”

Czy Twój samochód elektryczny nagrzewa się zbyt mocno? Tak.

Nie tak jak silnik benzynowy. Ale bateria? Silniki? Falownik? Wszystkie te elementy nagrzewają się. Jeśli akumulator się przegrzeje, utracisz moc. Jeśli zrobi się za zimno, stracisz zasięg. Termoregulacja jest kluczowa.

Departament Energii Stanów Zjednoczonych podkreśla, że ​​jest to kluczowy czynnik niezawodności pojazdów elektrycznych. Nie można tego po prostu zignorować.

Jak więc chłodzą bez ogromnej ilości przepływu powietrza z przodu?

Pochodzą z dołu.

Większość pojazdów elektrycznych ma małe, ukryte wloty powietrza w dolnym zderzaku. Kanały te kierują powietrze do wymienników ciepła. Górna część maszyny pozostaje czysta, a dolna wykonuje całą pracę.

Niektóre samochody mają aktywne amortyzatory.

Hyundai Ioniq 5 wykorzystuje aktywne amortyzatory powietrza. Pozostają zamknięte podczas rejsu, aby zapewnić maksymalną wydajność. Otwierają się, gdy akumulator wymaga schłodzenia. To jest oddychanie selektywne.

Produktywność zmienia zasady gry

Nie wszystkie pojazdy elektryczne są sobie równe.

Samochód dojazdowy? We wtorek po południu ledwo się ociepli. Zwierzę sportowe? To „pali”.

Wysokowydajne pojazdy elektryczne, takie jak Hyundai Ioniq 5N, wymagają innych warunków. Ostre przyspieszenie. Szybkie ładowanie. Okrążenia na torze. Procesy te generują ogromne ciepło.

Takich maszyn nie można całkowicie uszczelnić.

Ioniq 5N ma widoczne kratki, otwory wentylacyjne i kurtyny powietrzne. Potrzebują powietrza. Wymagają przepływu. Producent twierdzi, że te cechy równoważą wydajność z wymaganiami chłodzenia podczas poważnej jazdy.

To samo tyczy się elektrycznych ciężarówek. Holowanie przyczepy. Jazda przez pustynię. Potrzebujesz chłodzenia.

Najważniejsza jest tutaj intencja. Tych dziur nie ma, bo tradycja tego wymaga. Są tam, ponieważ wymaga tego fizyka wydajności.

Grid ma nową pracę

Producenci samochodów borykają się z dziwnym problemem.

Kierowcy rozpoznają marki po osłonach chłodnicy. Siatka w kształcie nerki. Wodospad. To jest wiek kodu projektowego. Usuń go, a samochód stanie się anonimowy. Pozbawiony twarzy.

BMW to rozumie. Zachowują kształt osłony chłodnicy w modelu iX. Ale jest zamknięte. To jest „inteligentny panel”.

Nie dostarcza powietrza. Zawiera czujniki. Lidary. Radary. Kamery.

Krata nadal tam jest. Po prostu pracuje na nową zmianę.

Inne marki używają tekstur. Linie LED. Wstawki w kolorze korpusu. Imitują wygląd osłony chłodnicy bez strat aerodynamicznych. To jest ściągawka wizualna. Echo przeszłości podczas przechodzenia w przyszłość.

Kryzys tożsamości

Projektanci utknęli pośrodku.

Entuzjaści nienawidzą fałszywych kratek. Wątki na Reddicie pękają od dyskusji. Niektórzy twierdzą, że jest to konieczne, aby marka była rozpoznawalna. Inni nazywają to leniwym projektowaniem. Plastikowe zaślepki zakrywające niepotrzebne dziury.

Powstaje konflikt.

Klienci chcą zrozumieć, że patrzą na BMW lub Audi. Oczekują „twarzy”. Ale aerodynamika mówi: „Zamknij to”.

To kompromis. Taniec wizualny.

Sieć nie jest martwa. Ona ewoluuje. Ukrywa czujniki. Oszczędza energię. Utrzymuje rozpoznawalność marki, eliminując jednocześnie niepotrzebne opory.

Gdy następnym razem zobaczysz elegancki pojazd elektryczny bez grilla, nie myśl, że jest niedopieczony.

Pomyśl, ile powietrza pozwala przepłynąć obok.