Matthew Weaver będzie kierował projektami Nissana po odejściu Albisaisy

0
2

Era Alfonso Albizaizy na czele globalnego projektu Nissana dobiega końca. Stanowisko opuści 1 października.

Oznacza to znaczący zwrot w rozwoju firmy. Kieruje zespołem od 2017 r., a do Nissana dołączył w 1988 r. Teraz stery przejmuje Matthew Weaver. Weaver nie jest obcy firmie, dołączył do niej w 2001 roku i przypisuje mu się stworzenie oryginalnego Nissana Juke.

To nie tylko zmiana munduru. To strategiczny zwrot. Panowanie Albizaizy charakteryzowało się jasną wizją stylu: czyste linie, wyraziste powierzchnie. Został pierwszym dyrektorem ds. projektowania spoza Azji w dużej japońskiej korporacji motoryzacyjnej, co było znaczącym posunięciem oznaczającym zerwanie z tradycją.

Weaver wnosi inną energię. Jego nazwisko jest nierozerwalnie związane z Juke. Pamiętacie ten samochód? Wzbudzała skrajne emocje. Wszędzie są zaokrąglenia i akcenty, które wymagają uwagi. Pomogło to wprowadzić dzielone reflektory do głównego nurtu: spójrz na większość nowoczesnych SUV-ów – styl ten stał się wszechobecny. Pracował także nad Nissanem Qashqai, najlepiej sprzedającym się w Europie kompaktowym SUV-em, który od dawna definiuje swój segment.

Plan przejścia

Albisaisa nie zniknie bez śladu. Pozostanie w firmie jako doradca do końca 2022 r., aby pomóc Weaverowi przyspieszyć rozwój. Zmiany na tak dużą skalę wymagają czasu. W projektowaniu nie można po prostu zmienić kolorów farb — trzeba zmienić swoją wizję.

Droga Weavera na szczyt była wyjątkowa. Kierował europejskim centrum projektowym Nissana w Londynie, a w 2020 r. przeniósł się do globalnej centrali w Japonii. Przed Nissanem pracował w Fordzie i Volkswagenie. To doświadczenie rozciąga się od amerykańskiej potęgi po niemiecką precyzję inżynieryjną. Teraz wszystkie te kompetencje krzyżują się w Yokkahamie.

W portfolio Albizaisy znajdują się modele wagi ciężkiej, takie jak Nissan Z (model 2023), którego stylistyka nawiązuje do przeszłości, a jednocześnie patrzy w przyszłość: elegancka, klasyczna sylwetka nawiązująca do czasów Datsuna. Pod jego wpływem powstał także elektryczny SUV Ariya: elegancki, nowoczesny, aerodynamiczny. Nadzorował te projekty od góry do dołu, a jego wpływ był wszechobecny.

Co to oznacza dla przyszłości Nissana

Nissan jest w trudnej sytuacji. Rynek jest okrutny, konkurenci zabierają sobie kawałek tortu. Firma potrzebuje ponownego uruchomienia, a aktualizacja projektu jest częścią tego procesu.

Weaver dostaje linię samochodów u progu zmian. W przygotowaniu jest już kilka nowych modeli: nowy Skyline (na którym powstanie nowy sedan Infiniti), kolejna generacja SUV-a Xterra oraz hybryda Rogue e-Power. Projekt tych maszyn prawdopodobnie został już ukończony. Weaver ich nie stworzył.

Co powinien zrobić? Musi przewodzić nowej generacji produktów, nabrać dynamiki i dalej ją rozwijać. Będzie musiał oprzeć się na fundamencie położonym przez Albisaisę i udoskonalić obecny rurociąg. Nie chodzi tu o rozpoczęcie z czystą kartą, ale o dostosowanie kierunku.

Dziedzictwo Albisaisy jest jasne: zmodernizował markę, nie tracąc jej duszy. Weaver będzie musiał zdecydować, czy ta dusza potrzebuje remiksu, czy tylko świeżego dopracowania.

Cała branża patrzy. Japońscy producenci samochodów są pod presją wizualnych innowacji, aby wyróżniać się w morzu szarych SUV-ów. Albizaisa udzielił odpowiedzi, a Weaver pisze kolejny rozdział.

Czy utrzyma czyste linie, czy też przywróci ekscentryczność, która definiowała styl na początku XXI wieku? Juke był ryzykiem, które się opłaciło. Nissan potrzebuje kolejnego ryzyka. Powinien się tym zająć kierownik projektu.