Degradacja baterii Tesli Model 3: które konfiguracje szybciej tracą pojemność?

0
12

Ogromny zbiór danych obejmujący prawie 10 000 testów akumulatorów pozwolił rzucić okiem na maskę pojazdu elektrycznego przeznaczonego na rynek wtórny. Wyniki badania przeprowadzonego przez szwedzką platformę Carla i serwis diagnostyczny AVILOO to nie tylko liczby, ale ostrzeżenia i zapewnienia zebrane w jedną tabelę. Podczas gdy niektóre akumulatory ledwo tracą pojemność, inne z czasem znacznie się pogarszają.

Ważna wiadomość? Tesla Model 3 z akumulatorem Panasonic zachowała jedynie 88,2% pojemności po przejechaniu 100 000 mil. Jest to zauważalny spadek. Nie katastrofalne, ale zauważalne. Kierowca uzyskuje zasięg około 450 km zamiast szacowanych 300. Można to porównać do Kia e-Niro, która posiadała 97,25% pojemności, czy Hyundaia Kona, który posiadał 97,18%. Różnica jest realna. I to ma znaczenie.

Nie mówimy o jednej wadliwej partii. Chodzi o chemię, wybór dostawcy i ukryte szczegóły, które zwykle są całkowicie ignorowane w reklamach samochodów używanych.

Różnica w chemii i jej wpływ na wydajność baterii Tesli Model 3

Oto brutalna rzeczywistość dla każdego, kto rozważa zakup używanego Modelu 3. Plakietka na bagażniku nie mówi całej historii. Wewnątrz znajduje się bateria.

Wśród testowanych Modeli 3 różnice między dostawcami akumulatorów były znaczące. Pakiety 52,4 kWh wyprodukowane przez firmę Panasonic wykazały największą degradację w swoim segmencie. Średnia moc zachowana wyniosła 88,2%. Pakiety Panasonic o większej pojemności i mocy 77,8 kWh zachowały jedynie nieznacznie więcej – 89,8%.

Ale gdy tylko zmienisz dostawcę, obraz się zmienia.

Model 3 z elementami LG Chem zachował 91,5%. Osoby wyposażone w ogniwa CATL (fosforan litowo-żelazowy lub LFP) uzyskały solidną średnią wynoszącą 93,3%.

W obrębie tego samego modelu istnieje różnica wynosząca 5,1 punktu procentowego. To różnica między deficytem zasięgu 30 mil a zaledwie 15 mil.

Czy problem dotyczy wszystkich modeli Panasonic 3? Nie. Kondycja baterii zależy od klimatu, nawyków ładowania, wieku i aktualizacji oprogramowania. Ale tendencja jest oczywista. Jeśli szukasz używanej Tesli, musisz wiedzieć, co kryje się pod podłogą.

Jak duży zasięg tak naprawdę tracisz?

Porozmawiajmy o matematyce praktycznej.

W przypadku liderów wydajności straty są znikome. Kia e-Niro o teoretycznym zasięgu 300 mil traci około 15 mil po przejechaniu 62 000 kilometrów. To mniej niż zmienność, jaką można uzyskać podczas jazdy w marznącym deszczu w porównaniu do idealnych warunków.

Natomiast wskaźnik retencji wynoszący 88,2% to zupełnie inna sprawa.

W przypadku podstawowego zasięgu wynoszącego 300 mil tracisz około 35 mil zasięgu teoretycznego. W prawdziwym świecie oznacza to:

  • Mniejszy margines bezpieczeństwa podczas długich podróży.
  • Częstsze postoje w celu naładowania.
  • Zmniejszona zwrotność w niskich temperaturach, gdy pojemność jest jeszcze bardziej zmniejszona.

Czy utrata 1% pojemności oznacza utratę 1% zasięgu? Nie zawsze. Wydajność się zmienia, ale kierunek ruchu jest zły. Z gniazdka pobierana jest mniejsza moc.

Dlaczego dostawca akumulatorów jest ważny dla nabywców używanych pojazdów elektrycznych

Większość ogłoszeń używanych pojazdów elektrycznych nie bierze tego pod uwagę. Krzyczą o „niskim przebiegu” i „czystej historii”, ale nie mówią nic o chemii komórkowej.

W tym miejscu wchodzą w grę wnioski z badania Carli.

Dowodzi to, że degradacja baterii Tesli Model 3 nie jest jednolita. Jest bezpośrednio powiązana z producentem. Najlepiej zachowane w tym zbiorze danych są akumulatory CATL LFP, często spotykane w podstawowych wersjach z napędem na tylne koła. Panasonic, powszechny w wersjach Long Range i Performance, wykazał większy stopień degradacji w wersji z pakietem o mniejszej pojemności.

Stwarza to prawdziwą dźwignię przetargową.

Jeśli znajdziesz Model 3 o dużym przebiegu i słabym akumulatorze, cena powinna to odzwierciedlać. Pozostała pojemność wpływa na wartość rezydualną. Kupujący, który kupuje samochód o pojemności 88%, ponosi większe ryzyko niż ktoś, kto kupuje wersję o pojemności 93%. Będzie musiał wcześniej zmienić elementy. Częściej będzie odczuwał „lęk przed zasięgiem”.

Przed podpisaniem dokumentów poproś o raport o stanie baterii. Sprawdź dokumentację. Nie myśl, że każdy Tesla Model 3 z 2021 roku to ta sama bestia.

Ogólny obraz: pewność co do trwałości pojazdów elektrycznych

Pomimo konkretnych danych dotyczących Modelu 3, szersze badanie jest zachęcające.

Znaczące spadki wymagały tysięcy pojazdów i dziesiątek tysięcy przejechanych kilometrów. 20 najlepszych liderów zachowało ponad 91%. Kia e-Niro i Kona Electric nawet nie drgnęły.

Przeciętnemu amerykańskiemu kierowcy pokonującemu 24 000 mil rocznie osiągnięcie poziomu 62 000 mil zajmuje ponad cztery lata. Przez większą część tego czasu akumulator starzeje się niemal niezauważalnie.

To dobra wiadomość dla nowych nabywców. Za trzy lata nie zostaniesz z umierającym samochodem. Degradacja przebiega po łagodnej krzywiźnie, a nie po urwisku.

Ale w przypadku rynku wtórnego jest to pułapka dla niewyrafinowanych.

Kupujący, którzy ignorują specyfikacje baterii, zostawiają pieniądze na stole lub kupują cytrynę. Badanie pokazuje, że dwa wizualnie identyczne samochody mogą mieć zupełnie inne „bicie serca”.

Najważniejszym wnioskiem nie jest „nie kupuj Tesli”. Najważniejszym wnioskiem jest „sprawdź akumulator”. Poszukaj ikony CATL. Poproś o test. Targuj się na podstawie tego, co zostało, a nie tylko tego, co stracone.

Bo kiedy w czasie śnieżycy stoisz przy ładowarce, nie ma znaczenia, jaką markę kupiłeś. Ważne jest, ile energii Ci zostało. W tej chwili różnica między 88% a 97% wydaje się być dodatkowym kilometrem.