Wciąż czekamy na latające samochody. Tymczasem startup Chip Motors zaprasza Cię na kanapę, podczas gdy ich kątowy robot robi zakupy spożywcze. To brzmi jak science fiction. Lub jako wyjątkowo agresywna forma wygody.
Chip uruchomił przedsprzedaż na wolnobieżny samochód elektryczny, który obiecuje sam parkować. Odbierz zamówienie na zewnątrz. A może nawet umyj „twarz”. To skrzyżowanie wózka golfowego z osobistym asystentem i może wydawać się niepewne, jeśli jesteś fanem tradycyjnej dynamiki jazdy. Ale to jest właśnie ich koncepcja. Życie staje się łatwiejsze. A może po prostu bardziej leniwy.
Uśmiech wygody
Samochód nie stara się być szybki. Prędkość maksymalna to przyzwoite 25 mil na godzinę (około 40 km/h). To plasuje go zdecydowanie w kategorii pojazdów wolnobieżnych. Jest to legalne na większości ulic w strefach ograniczenia prędkości do 35 mil na godzinę. Idealny do gęstych obszarów miejskich, nie nadaje się na wycieczki autostradowe.
Posiada akumulator o pojemności 15 kWh. Chip twierdzi, że ma zasięg 100 mil. Można go ładować przez noc z dowolnego standardowego gniazdka ściennego. Do rana poziom naładowania będzie pełny. Czy istnieje ładowanie na poziomie 2? Czas zostanie skrócony do czterech godzin. Całkiem skuteczny.
W czasie pandemii taką potrzebę dostrzegł Jameson Detwiler, współzałożyciel Chip Motors. Miami się zmieniło. Na potrzeby lokalnych wycieczek ludzie zastąpili sedany wózkami golfowymi. Jednak zwykłe wózki golfowe nie są niezawodne. Nie są przeznaczone do codziennego ruchu. I z pewnością nie są w stanie sami dojechać do Trader Joe.
I tu wkracza Chip.
Wygląda, jakby się do ciebie uśmiechał. Dosłownie. Nie ma tradycyjnej osłony chłodnicy. Z przodu tylko ekran pikseli. Mruga. Mruży oczy. Dokucza ci językiem, gdy pracuje na biegu jałowym. Czy doszliśmy do tego? Czy oczekujemy, że nasze samochody będą zabawne? Prawdopodobnie tak.
Charakterystyka i dziwne naklejki
Masz dwie opcje. Wersja czteromiejscowa za 15 000 dolarów lub sześciomiejscowa za 18 000 dolarów. Obydwa dostarczane są „nagie” – bez dachu i drzwi. Jeśli chcesz, możesz je dodać później. Model sześciomiejscowy odpowiada wymiarom Mini Coopera. Czteromiejscowy pojazd pozostaje wierny wymiarom wózka golfowego.
Dostosowanie tutaj jest bardzo głębokie. Dziewięć kwiatów. Dziwne naklejki. Istnieje opcja porwania przez kosmitów. Drugi ma dżdżownicę na haczyku. Można dodać system telewizyjny ukryty pod maską. Szyny surfingowe. Opony terenowe. Samochód naprawdę stara się sprawiać przyjemność.
Jest też „Chip Go”. Usługa jazdy autonomicznej. Prawdziwa osoba zdalnie steruje samochodem, gdy jest pusty. Odbierze Twoją dostawę. Parkuje sam. Cena tej cyfrowej niani? Nie ujawniono. To jest teraz luka w planie.
Celem nie jest zastąpienie samochodu sportowego. To rozwiązanie na rutynę. Za zadania, których nienawidzisz.
Przedsprzedaż jest otwarta. W pełni zwrotny depozyt w wysokości 25 USD gwarantuje Twoje miejsce. Dostawy rozpoczną się nie wcześniej niż w 2027 roku. Na migający wózek robota dość długo trzeba czekać.
Zobaczymy, czy naprawdę sam jeździ. Albo po prostu będzie się na nas gapił, kiedy będziemy czekać. Model usługowy nie wiąże się z żadnymi kosztami. Pełna cena pozostaje dyskusyjna. Być może jest to zamierzone.
