Leasing a finansowanie: rzeczywisty koszt prowadzenia nowego samochodu

0
5

Widzisz reklamę. Muzyka rośnie. Samochód wygląda niesamowicie. Sprawdzasz swoje konto bankowe i zdajesz sobie sprawę, że faktycznie stać Cię na te miesięczne płatności. Przez chwilę już jedziesz.

Następnie spiker rzuca bombę: „Dziś leasing”.

Twoje marzenia znikają. Wracasz do rzeczywistości.

Piętno wokół leasingu jest realne. Płatności są tańsze. Co kilka lat dostajesz nowy samochód. Łatwiej uzyskać zgodę. Dlaczego więc tak wielu z tego rezygnuje? Czy finansowo mądrzej jest wynajmować czy kupować?

Philip Reed, redaktor porad konsumenckich w Edmunds, twierdzi, że debata w mniejszym stopniu dotyczy pieniędzy, a bardziej wyborów związanych ze stylem życia.

Jeśli lubisz jeździć nowym samochodem co trzy lata, leasing ma sens. Niższe miesięczne raty pozwalają Ci jeździć droższym samochodem, niż mógłbyś sobie pozwolić, gdybyś go posiadał. Handlujesz kapitałem dla wygody.

Ale diabeł tkwi w szczegółach.

Anatomia umowy leasingu

Leasing ma wyraźne zalety. Koszty początkowe są niskie. Czasami są zerowe. Nie wpłacasz dużej zaliczki, która blokuje Twoje fundusze.

Miesięczne koszty są również niższe niż raty kredytu. A ponieważ gwarancja na nowy samochód trwa zazwyczaj trzy lata, koszty utrzymania praktycznie nie występują w średnim okresie leasingu. Edmunds zaleca trzyletni leasing jako najlepszą opcję finansową.

Ale są ukryte koszty.

Wyższe są stawki ubezpieczenia pojazdów leasingowanych. Dlaczego? Ponieważ zakres leasingu często obejmuje ubezpieczenie luk. Ubezpieczenie to pokrywa kwotę, którą nadal jesteś winien, jeśli samochód został skasowany. Płacisz za ochronę, której nie potrzebujesz, jeśli jesteś właścicielem samochodu.

Jeśli zapłacisz pieniądze z góry, stracisz je za każdym razem, gdy podpiszesz nową umowę najmu. Nie generuje kapitału. Pieniądze po prostu znikają.

Potem następuje amortyzacja. Kupując samochód, odczuwasz utratę wartości. Widać to w wartości odsprzedaży. W przypadku leasingu dealer ponosi stratę. A przynajmniej tak się wydaje.

W rzeczywistości koszt amortyzacji jest wliczony w miesięczne płatności. Płacisz za utraconą wartość samochodu jeszcze przed opuszczeniem salonu.

A co jeśli to złamiesz? Jesteś odpowiedzialny za naprawy, jeśli sprzedawca stwierdzi, że wystąpiło „nadmierne zużycie”.

Przebieg to kolejna pułapka. Większość trzyletnich umów leasingu obejmuje przebieg od 36 000 do 45 000 mil. To około 12 000 do 15 000 mil rocznie. Czy będziesz więcej podróżować? Będziesz musiał zapłacić.

Opłaty wahają się od 5 do 20 centów za milę.

Zróbmy matematykę. Każdego roku przejeżdżaj 3000 mil więcej. Przy cenie 20 centów za milę daje to 600 dolarów rocznie. W ciągu trzech lat otrzymasz dodatkowe 1800 dolarów za zwrot kluczy.

Plus prowizja za rozpoczęcie kolejnego najmu.

Kwota szybko się sumuje.

Rzeczywisty koszt posiadania lub leasingu

Aby naprawdę porównać zakup i leasing, należy przyjrzeć się pełnemu cyklowi życia. Nie tylko na miesięcznym rachunku. Nie tylko ze względu na koszty początkowe.

Jak wygląda własność za pięć lat? Jak wygląda leasing?

Liczby mówią co innego.

Czytaj dalej, aby zobaczyć wartości pieniężne.

Dlaczego wynajem samochodu na dłuższą metę kosztuje więcej

Wynajem samochodu wydaje się opłacalny na krótką metę. Płatności miesięczne są niższe. Co kilka lat wsiadasz za kierownicę nowego samochodu. Jest to wygodne i bezproblemowe. Jeśli jednak spojrzeć na rzeczywiste koszty posiadania samochodu na przestrzeni kilku lat, obraz się zmienia.

Decyzje finansowe nie powinny opierać się wyłącznie na metkach cenowych. Powinny one opierać się na całkowitym koszcie posiadania. Obejmuje konserwację, ubezpieczenie, podatki, zaliczkę i płatności miesięczne. Opłaty te przekraczają cenę podaną przez dealera. Spójrzmy na rzeczywiste liczby.

Pięcioletnia iluzja

Edmunds wykonał obliczenia dla samochodu za 20 000 dolarów. Porównywali finansowanie trzyletniego kredytu do leasingu oprocentowanego na poziomie 6 proc. Jaki był efekt po pięciu latach? Wynajem wydawał się trochę tańszy.

Całkowity koszt posiadania w momencie zakupu: 32 388 USD.
Całkowity koszt najmu: 32 140 USD.

Różnica jest niewielka. Około 250 dolarów. Jeśli jesteś mądrym najemcą i unikasz kar za przekroczenie limitu kilometrów, leasing wygrywa w krótkim okresie.

Ale większość ludzi utrzymuje ten sam samochód tylko przez pięć lat. Gdyby tak było, wynajem byłby oczywistym wyborem. Analiza kosztów rzeczywistych odbywa się w dłuższym okresie czasu. Na przykład za dziesięć lat.

Dziesięcioletnia kontrola rzeczywistości

Wynajem oznacza rozpoczynanie procesu od nowa co trzy lata. Ponownie wpłacasz zaliczkę. Na początku okresu ubezpieczenia płacisz wyższą stawkę ubezpieczenia. Zasadniczo masz niskie koszty utrzymania. Następnie zwrócisz klucze. Nigdy nie gromadzisz kapitału (kapitału własnego).

Posiadanie samochodu to inna sprawa. Po pierwszych kilku latach Twoje miesięczne płatności znikają. Eliminuje to największe obciążenie finansowe. Składki ubezpieczeniowe maleją wraz ze starzeniem się pojazdu. Koszty utrzymania rosną, ale nie na tyle, aby zrekompensować brak spłaty kredytu.

Jeśli zsumujesz koszty na przestrzeni dziesięciu lat, zakup wyraźnie wygrywa.

Załóżmy, że kupiłeś ten sam samochód za 20 000 dolarów. Po dziesięciu latach, włączając koszty konserwacji i eksploatacji, wydałeś około 43 000 dolarów. To oszałamiająca kwota. Ale porównaj to z wynajmem.

Jeśli wynajmowałeś samochód na dziesięć lat bez dodatkowych opłat i kar, zapłaciłbyś ponad 64 000 dolarów. I nie pozostałby ci nic jako atut. Brak własności. Brak kapitału.

Siła amortyzacji i wymiany

Tak, Twój samochód osobisty znacznie traci na wartości. Ale nadal zachowuje wartość. Weźmy pod uwagę Toyotę Camry LE z 1998 roku. Nowy został sprzedany za około 21 000 dolarów.

Do 2007 roku samochód w doskonałym stanie do wymiany kosztował 4075 dolarów. Możesz wykorzystać tę wartość w rozliczeniu jako zaliczkę na następny samochód. Obniża to całkowity koszt i zmniejsza miesięczne płatności.

Odejmij koszt wymiany od dziesięcioletniego kosztu posiadania. Twoje całkowite wydatki w ciągu dziesięciu lat prowadzenia pojazdu zostaną zmniejszone do mniej niż 30 000 USD.

To ogromna różnica w porównaniu z kwotą 64 000 dolarów płaconą za wynajem.

Która ścieżka ma sens finansowy?

Wynajem jest wygodny. Jest przewidywalna. Ale na dłuższą metę ma to swoją cenę. Zakup wymaga kapitału początkowego i cierpliwości. Wymaga to zaakceptowania wyższych kosztów utrzymania pojazdu w późniejszym okresie jego użytkowania.

Matematyka jest prosta. Jeśli trzymasz samochód przez dłuższy czas, taniej jest go kupić. Jeśli zmieniasz pojazd co trzy lata, leasing może zaoszczędzić kilkaset dolarów w krótkim okresie, ale będziesz za to słono płacić przez dekadę.

Jaka jest Twoja strategia? Czy często zmieniacie auta czy trzymacie je do momentu awarii silnika? Liczby przemawiają za ich utrzymaniem.