Chińscy producenci samochodów ciężko pracowali, aby pozbyć się etykiety „taniego śmiecia”. Przez lata udowodnili, że potrafią produkować niezawodne i nowoczesne samochody. A potem pojawiło się wideo, które sprawiło, że wszyscy natychmiast zapomnieli o tych osiągnięciach.
Wczoraj eksplodowały media społecznościowe. Okazją był film przedstawiający BYD Tanga poruszającego się drogą w Shenyang. Pogoda była okropna: deszcz, zalane ulice. Samochód wyglądał całkiem normalnie… dopóki nie spojrzałeś na tył.
Z tyłu, na jednym tylko drucie, wisiał silnik elektryczny. Wisiał tam, bezużyteczny i niechroniony, podczas gdy SUV jechał dalej. Czy kilka centymetrów wody powaliło element warty 3000 dolarów? To oczywiste pytanie. Ale to także jest niewłaściwe pytanie.
Teoria uderzenia od dołu
Zdrowy rozsądek podpowiada, że płytka woda powodziowa nie powoduje po prostu zerwania przekładni z mocowań. Woda z pewnością ma wagę. Ale ona jest miękka. Ona nie ma zębów. Jeśli woda miała tylko kilka cali głębokości (jak widać na filmie), samo ciśnienie hydrodynamiczne nie wystarczyło, aby unieść silnik elektryczny o wysokim momencie obrotowym z nadwozia skorupowego.
Chyba że samochód jechał przez wodę. Chyba że jechał na wierzchu czegoś.
BYD wydał wyjaśnienia, przerzucając winę z warunków pogodowych na uderzenia mechaniczne. Producent twierdzi, że pojazd doznał rozległych uszkodzeń podwozia podczas jazdy przez głębiej zalane tereny.
Tang nie stracił silnika z powodu deszczu. Stracił ją, bo sięgnął dna.
Oznacza to, że droga nie została po prostu zalana wodą. Prawdopodobnie był zawalony przeszkodami lub był w złym stanie. Kierowca mógł zderzyć się z gruzem, przedmiotem ukrytym pod wodą lub po prostu wjechać w dziurę w asfalcie, co spowodowało silne uderzenie dna o przeszkodę. Zanim samochód wjechał na otwartą wodę, obudowa silnika była już uszkodzona.
Wciąż w ruchu: duch napędu na przednie koła
Tym, co czyni ten incydent dziwnym i interesującym technicznie, jest fakt, że samochód kontynuował jazdę.
Zdjęcia opublikowane przez CarNewsChina pokazują rzeczywisty stan zniszczeń. Uszkodzona tylna obudowa silnika. Wisi na pojedynczym pomarańczowym kablu wysokiego napięcia, plątaninie przewodów, które nie powinny zasilać odłączonego urządzenia. Jednak pojazdem nadal można było sterować.
Jak to możliwe? Ponieważ był to BYD Tang EV z dwoma silnikami. Po utracie tylnej jednostki SUV faktycznie zmienił się w samochód z napędem na przednie koła. Przedni silnik wykonał całą pracę, ciągnąc „ciężar własny” tylnej jednostki.
Czy jest to świadectwo wytrzymałości inżynieryjnej, czy mechanicznego horroru? Prawdopodobnie oba.
Konsekwencje finansowe
Według właściciela tego Tanga wideo stało się wirusowe z niewłaściwych powodów. Ale prawdziwy ból uderzy w Twój portfel.
BYD potwierdziło, że skontaktowało się z właścicielem i przeprowadziło kontrolę. Części zamienne do tych urządzeń nie są tanie. Naprawa skrzyń biegów pojazdów elektrycznych wymaga specjalizacji i jest kosztowna. Jeśli firma ubezpieczeniowa odmówi wypłaty ze względu na zużycie lub zaniedbanie (kontynuowanie jazdy uszkodzonym pojazdem), właściciel będzie musiał zapłacić z własnej kieszeni ogromny rachunek.
Stereotyp, że chińska produkcja jest podatna na tanie usterki, jest żywy i ma się dobrze w świadomości społecznej. Jeden film. Jeden wiszący silnik. To wszystko, czego potrzeba, aby napisać narrację na nowo.
Ale fakty nie potwierdzają wadliwej jakości wykonania. Wskazują na uszkodzenia mechaniczne.
Samochód wciąż się porusza, utykając, ale poruszając się, ciągnąc za sobą własne amputowane „serce”. To wyraźne przypomnienie tego, co się dzieje, gdy bariera między ulicą a skrzynią biegów znika w ułamku sekundy. Wszyscy możemy się śmiać z tego obrazu. Jest absurdalny. Jest dramatyczny. Ale rachunek za naprawę? Wcale nie będzie zabawny.

























