Projekt samochodu Apple: przesuwane drzwi i obrotowe siedzenia definiują niezależne wnętrze „salonu”.

0
11

Projekt samochodu elektrycznego Apple pozostaje w cieniu. Podobnie jak zestaw słuchawkowy do wirtualnej rzeczywistości, nie ma daty premiery. Firma jednak nadal składa wnioski patentowe. Najnowsza partia dokumentów ujawnia szczegóły układu zewnętrznego i wewnętrznego proponowanego „Projektu Tytan”. Dane te wskazują na radykalne odejście od tradycyjnego projektowania samochodów.

Główną koncepcją jest stworzenie pojazdu autonomicznego. Bez kierownicy i pedałów wnętrze staje się priorytetem. Patenty przedstawiają unikalną konfigurację drzwi. Po każdej stronie będzie czworo drzwi przesuwnych. Projekt jest prawie symetryczny. Ta symetria nasuwa pytanie: czy samochód w ogóle ma przód i tył?

Wewnątrz układ siedzeń potwierdza tę dwuznaczność. Patenty opisują krzesła, które mogą się obracać. Pasażerowie mogą odwrócić się twarzą do siebie. Bardziej przypomina mobilne miejsce odpoczynku niż pojazd. Wygląda na to, że Apple testuje różne opcje projektowania wnętrz. Jedną z opcji może być zastosowanie tylko jednych drzwi przesuwnych po jednej stronie. Nawiązuje to do konstrukcji drzwi przesuwnych, którą można znaleźć w wielu nowoczesnych minivanach i SUV-ach.

Koncepcja „mobilnego salonu”

Przejście na siedzenia zwrócone w stronę kierunku jazdy robi dużą różnicę. Sygnalizuje odejście od ergonomii zorientowanej na jazdę. Brak kierowcy oznacza, że ​​przedni fotel pasażera nie jest już drugorzędny. Staje się częścią wspólnej przestrzeni.

Ta filozofia projektowania jest zgodna z celami technologii autonomicznej. Jeśli samochód sam jeździ, wnętrze można zoptymalizować pod kątem komfortu i interakcji społecznych. Przyczyniają się do tego drzwi przesuwne, które zapewniają łatwiejszy dostęp do każdej przestrzeni. Poprawiają także profil samochodu, tworząc solidną, a jednocześnie elegancką sylwetkę.

Niejednoznaczność strukturalna

Symetryczny układ drzwi zaciera granice kierunków. W tradycyjnym samochodzie w przedniej części znajduje się silnik lub akumulator, a także kierowca. Tutaj te różnice znikają. Krzesła obrotowe wzmacniają ideę neutralnej przestrzeni.

Apple bada kilka konfiguracji. Opcja z jednymi drzwiami przesuwnymi zapewnia wszechstronność. Może być ukierunkowany na różne segmenty rynku lub modele użytkowania. Główny nacisk pozostaje na maksymalizację przestrzeni użytkowej wnętrza.

Nie dotyczy to tylko estetyki. Chodzi o przedefiniowanie tego, czym jest samochód. Dla Apple pojazd może być mniej środkiem transportu, a bardziej środowiskiem mobilnym. Patenty nie pokazują kokpitu. Pokazują pokój na kółkach.

Język patentów jest suchy, ale jego implikacje są głośne. Mówimy o „kontrolerze”. To niejasne określenie, które można spotkać w specyfikacjach gier lub architekturze serwerów i niekoniecznie jest to kierownica. Może to być joystick. Albo coś zupełnie innego. Jego zadanie? Kieruj i kontroluj pracę pojazdu. Jest to przełącznik umożliwiający przełączanie pomiędzy trybem ręcznym, półautonomicznym i w pełni autonomicznym.

Za pomocą tego urządzenia wejściowego konfigurujesz ustawienia. Zmieniasz zachowanie samochodu. Patenty Apple wspominają o „systemie dotykowym”. Nie chodzi tylko o odczytanie sytuacji na drodze. Chodzi o czytanie ty.

Problem z danymi

W tym miejscu teoria spotyka się z rzeczywistością i zaczynają się obawy obrońców prywatności. Dokumenty wyraźnie omawiają „dane osobowe”. Pojazd rejestruje informacje specyficzne dla każdego użytkownika. Po co? Do sterowania zautomatyzowanymi systemami. Aby mieć pewność, że zejdziesz na ląd w dokładnej lokalizacji.

Brzmi wygodnie. Ale brzmi to również jak masowe gromadzenie danych. System bada Twoje nawyki. Zapamiętuje Twoje cele. Dostosowuje jazdę w zależności od tego, kto siedzi.

Wizja Vanaramy

Projekt Titan pozostaje jedynie legendą dla większości branży. Jednak Vanarama, brytyjska firma leasingowa, postanowiła przestać czekać. Zatrudniła projektantów do stworzenia samochodu koncepcyjnego opartego wyłącznie na dokumentach patentowych Apple. Wynik został zaprezentowany w listopadzie 2021 roku i robi wrażenie.

Od ponad dekady Apple Car jest najczęstszą plotką w branży technologicznej. W 2021 roku wśród szeptów rozmów z Hyundaiem i dyskusji z CATL na temat akumulatorów projekt wydawał się namacalny. Vanarama nie czekał na potwierdzenie. Przestudiowała dokumenty prawne i stworzyła samochód, który według niej zbuduje Apple.

Szklana bańka

Stworzony przez nich model 3D radykalnie różni się od wszystkiego, co można dziś zobaczyć na wystawach samochodowych. Najważniejszym elementem jest dach. Jest to całkowicie szklana kopuła. Brak słupków A i B. Tylko jeden arkusz przezroczystości.

Na pewno wygląda krucho. Ale nie chodzi tylko o estetykę. Konstrukcja jest zgodna z patentami dotyczącymi łatwego wejścia i wyjścia, szczególnie przy zastosowaniu drzwi przesuwnych. Nie wchodzisz do środka; po prostu przechodzisz przez otwór.

Koncepcja pominęła jeden ważny szczegół z patentów: inteligentne przyciemniane szyby. Apple opatentowało technologię, która umożliwia dynamiczną regulację przezroczystości. Rendering Vanaramy dokładnie uchwycił kształt, ale pominął technologię szkła. Wizja jest jednak jasna: Apple nie buduje samochodu. Buduje mobilny salon z opcjonalną kierownicą.

Tajny projekt Apple to nie tylko samochód. To meble na kółkach.

Wygląd zewnętrzny wymyka się łatwej klasyfikacji. Oto sedan „nadęty” do proporcji SUV-a. Moduły świetlne zredukowane są do najbardziej podstawowych elementów. Czyste linie zamiast skomplikowanej geometrii.

Każda powierzchnia jest obliczona w najdrobniejszych szczegółach. Przednia osłona chłodnicy nawiązuje do perforowanego aluminium komputera Mac Pro. Jest to bezpośrednie zapożyczenie z linii komputerów stacjonarnych Apple. Klamki drzwi imitują dotykowe działanie przycisku iPhone’a. Cienki. Rozpoznawalny.

Salon jako pokój dzienny

We wnętrzu króluje minimalizm. Słabym punktem są siedzenia. Są za cienkie i niewygodne. Ale oni się odwracają. Możesz obrócić je ku sobie. Celem jest przekształcenie salonu w strefę wypoczynkową. Miejsce do wypoczynku, nie tylko do jazdy.

Prawdziwa innowacja skupia się na desce rozdzielczej.

Patent Apple opisuje jeden ogromny ekran. Brak oddzielnych wskaźników i tarcz analogowych. Tylko jedna ciągła tafla szkła.

Konfigurowalna logika interfejsu

To nie jest stały wyświetlacz. To jest system dynamiczny. Układ zmienia się w zależności od potrzeb.

Potrzebujesz nawigacji? Ona wysuwa się na pierwszy plan. Chcesz kontrolować swoje media? Kontrole się rozszerzają. System pozwala na pełną personalizację menu i funkcji. Sam definiujesz hierarchię.

„Deska rozdzielcza to skok w przyszłość, definiowany przez gigantyczny ekran w jednym urządzeniu.”

Takie podejście całkowicie eliminuje fizyczne przyciski. Jeśli czegoś nie ma na ekranie, to tego nie ma.

Integracja Siri jest wbudowana w ten interfejs. Polecenia głosowe nie są funkcją przemyślaną. Jest to podstawowa metoda wprowadzania danych przy wykonywaniu złożonych zadań.

Dzięki temu kabina bardziej przypomina tablet premium niż samochód.

To ryzykowne. Cienkie siedzenia mogą nie odpowiadać każdemu gustowi. Jednak nacisk na elastyczność sugeruje, że Apple chce zmienić sposób, w jaki wykorzystujemy czas podróży.

Nie idziesz do pracy. Odpoczywasz.

A ekran patrzy. Czekam na Twoje polecenie.

Sterowanie głosowe i integracja z Siri

Ekran to nie tylko szklany panel. Reaguje na dotyk. On także słucha.

Apple podobno pracuje nad asystentem głosowym wbudowanym bezpośrednio w ekosystem samochodu. Jest zasilany przez Siri. To nie jest tylko urządzenie głośnomówiące. Zapewnia aktywne podpowiedzi. Na przykład trasy przejazdu. Lub zmień nastrojowe oświetlenie w zależności od nastroju i pory dnia.

Interfejs dostosowuje się do kierowcy jeszcze zanim o to poprosi.

Ten poziom integracji oznacza głębszą warstwę oprogramowania niż jakikolwiek oferowany obecnie system multimedialny innej firmy. Nie ma jednak żadnych specyfikacji technicznych.

Brakujące numery

Mimo całej tej dyskusji na temat wrażeń użytkownika i poleceń głosowych Apple milczało na temat sprzętu.

Nie ma oficjalnych danych na temat akumulatora.
Brak dostępnych informacji o konfiguracji silnika.
Brak potwierdzonych danych dotyczących zasięgu.
Brak danych na temat możliwości jazdy autonomicznej.

Jest to typowe dla Apple na wczesnych etapach rozwoju. Ukrywają specyfikacje techniczne aż do premiery. Lub do czasu anulowania projektu.

Ryzyko anulowania projektu

Projekt Tytan istnieje od wielu lat. Kilkakrotnie zmieniał swoje cele. Zwolniło to setki inżynierów.

Historia pokazuje, że takie projekty można zamknąć.
Dyson próbował stworzyć samochód. Ale porzuciła ten pomysł.
Autonomiczny oddział Google został wydzielony w odrębną spółkę Waymo, ale na razie porzucił marzenie o pełnoprawnym samochodzie konsumenckim.

Projekt samochodu Apple wciąż żyje. Ale to jeszcze nie koniec.

Co możemy potwierdzić

Wiemy, że ekran działa.
Wiemy, że Siri jest obecna w kabinie.
Wiemy, że wskazówki są prawdziwe.

Nie wiemy, czy będzie to samochód.
Nie wiemy, czy będzie to robot.
Nie wiemy, kiedy trafi na drogi.

Poczekaj na oficjalny komunikat. Do tego czasu to tylko hałas.